iPhone - rewolucyjny telefon firmy Apple. Nowość: iPhone 6 i iPhone 6 Plus

Symbioza Apple i Synology: test Disk Station DS112j (część I: współpraca z iOS)

10.09.2012 | Akcesoria, Apple, recenzje, testy

Od prawie trzech tygodni mam przyjemność korzystać z dysku sieciowego DS112j firmy Synology, więc najwyższa pora na podzielenie się swoimi spostrzeżeniami na temat tego urządzenia z punktu widzenia użytkownika sprzętu Apple.

Aby ułatwić czytanie postanowiłem podzielić tą recenzję na kilka części, które będą ukazywały się co jakiś czas:
1. Współpraca z iPhone’m, iPadem oraz aplikacje na iOS do obsługi Disk Station
2. Współpraca z komputerami z różnymi systemami operacyjnymi, współdzielenie plików pomiędzy różnymi platformami (Windows, OS X, Linux)
3. Przydatne funkcje z punktu widzenia użytkownika sprzętów z jabłuszkiem: TimeMachine, iTunes Server, Cloud Station, AirPlay

W tej części recenzji skupię się na punkcie pierwszym czyli na korzystaniu z możliwości Disk Station na iPhonie czy też iPadzie.

Na początek krótki wstęp teoretyczny dla mniej obeznanych w temacie.
Dysk sieciowy (inaczej NAS) to urządzenie, które podłączamy do routera i dzięki temu mamy do jego zawartości dostęp z każdego komputera, tabletu czy telefonu podłączonego do tej samej sieci zarówno po WiFi jak po kablu (ethernet) a także łącząc się z zewnątrz (akurat DS112j to umożliwia, działa dostęp nawet przez sieć komórkową).

To tylko podstawowa funkcja, którą ma każdy dysk sieciowy, ale w zależności od producenta i oprogramowania NAS potrafi wiele, wiele więcej i o tym właśnie będę pisał w kilku częściach recenzji DS112j.

DS112j to jedno-zatokowy serwer plików. Jedno-zatokowy czyli z miejscem na jeden dysk twardy, więc nie jest możliwe stworzenie macierzy RAID, do której potrzebne są minimum dwa dyski.

Najważniejsze dane techniczne Synology Disk Station DS112j:

  • Częstotliwość procesora : 1.0GHz
  • Mechanizm szyfrowania sprzętowego
  • Pamięć : DDR2 128MB wlutowana na stałe, bez możliwości rozszerzenia pamięci
  • Wewnętrzny dysk twardy/SSD : 3.5″ or 2.5″ SATA(II) X1 (Z opcjonalnym uchwytem dysku 2,5″)
  • Maksymalna pojemność wewnętrzna : 4TB  (lista obsługiwanych dysków twardych)
  • Inne złącza : dwa porty USB 2.0 z tyłu obudowy
  • Wymiary (Wys. x Szer. x Gł.) : 166 X 71 X 224 mm
  • Waga : 0.72 Kg (bez dysku)
  • LAN : 1xGigabit
  • Wentylator systemu : 60x60mm
  • Poziom hałasu : 17.1 dB(A)
  • Przywracanie zasilania
  • Napięcie wejściowe prądu przemiennego : od 100V do 240V
  • Częstotliwość zasilania : od 50 Hz do 60 Hz, prąd jednofazowy
  • Zużycie energii : 12.1W (dostęp); 4.4W (hibernacja dysku twardego);
  • Temperatura pracy : od 5°C do 35°C (od 40°F do 95°F)
  • Temperatura przechowywania : od -10°C do 70°C (15°F do 155°F)
  • Wilgotność względna : od 5% do 95%
  • Maksymalna wysokość pracy : 6,500 ft
  • Certyfikaty : FCC Class B, CE Class B, BSMI Class B
  • Gwarancja : 2 Lata
Po pełne dane techniczne zapraszam na stronę producenta.

Firma Synology udostępniła w App Store szereg aplikacji na iOS do obsługi urządzeń Disk Station:
DS wideo – umożliwia wygodne przeglądanie i odtwarzanie w locie plików wideo umieszczonych na dysku sieciowym, nagrywanie wideo z TV (wymagana osobna karta telewizyjna podłączona do złącza USB dysku sieciowego)
DS download – dzięki tej aplikacji możemy dodawać pliki do ściągnięcia oraz zarządzać usługą Download Station czyli zaawansowanego menadżera pobierania plików działającego na NAS’ie Synology
DS file – wg mnie najpotrzebniejsza aplikacja, menadżer plików, dzięki któremu możemy przeglądać całą zawartość dysku sieciowego folder po folderze, otwierać pliki.
DS finder – prosty program do zarządzania naszym sprzętem. Można dzięki niemu sprawdzić stan urządzenia, wykorzystanie zasobów, nadać zdalnie sygnał dźwiękowy (na wypadek gdy zapomnimy gdzie mamy w domu Disk Station 😉 oraz co przydatne: można restartować i wyłączać NAS’a bezpośrednio z poziomu iPhone’a.
DS photo – przeglądarka zdjęć i uploader zdjęć, aplikacja już nie rozwijana, jej rolę przejęła poniższa wersja z plusem w nazwie.
DS photo+ – przeglądarka zdjęć i uploader zdjęć, obecnie wszystkie aplikacje z serii DS od Synology są darmowe, ale wcześniej DS photo+ jako jedyna była płatna.
DS audio – umożliwia odtwarzanie, przeglądanie i zarządzanie kolekcją muzyki z dysku sieciowego
DS cam – z tej aplikacji nie korzystałem, ponieważ nie prowadzę żadnego monitoringu (nie mam żadnej kamery aby ją sprawdzić), ale dzięki niej można zarządzać kamerą podpiętą do „synka”. Listę obsługiwanych przez sprzęt Synology kamer można znaleźć tutaj.

Trzeba tu od razu zaznaczyć, że niestety nie wszystkie aplikacje są uniwersalne: czarną owcą jest DS download dostosowana tylko do małych ekranów. DS photo jest także tylko na małe ekrany, ale DS photo+ dostosowana jest także do iPada więc aplikację DS photo można po prostu pominąć.

Szerzej opiszę teraz najczęściej używane przeze mnie aplikacje, a takimi są DS file, DS download oraz rzadziej DS wideo i DS audio.

DS file w przypadku posiadania NAS’a od Synology to podstawa, aplikacja typu „must have”. DS file to menadżer plików obecnych na Disk Station. Logując się jako administrator mamy dostęp do całej zawartości dysku. NAS Synology umożliwia tworzenie użytkowników z określonymi uprawnieniami, więc można np. tworzyć osobne konta i foldery dla każdego członka rodziny i każdy będzie miał dostęp do swoich danych z iPhone’a czy iPada.

Przeglądanie całej zawartości dysku jest proste i szybkie. Pliki możemy oczywiście otwierać bezpośrednio z DS file.
Przykładowo: mamy filmy na DS, wchodzimy w katalog i chcemy sobie podejrzeć plik. W moim przypadku po tapnięciu na wideo otwierał się GPlayer (mój podstawowy player na iPadzie), chwilę buforowania pliku i odtwarzanie się rozpoczyna. Film nie jest ściągany na iPada/iPhone’a tylko streamowany z DS, dzięki czemu nie musimy mieć dużo wolnego miejsca na iSprzęcie.
Oczywiście jeśli chcemy obejrzeć coś później, dowolny plik można zapisać do trybu offline w aplikacji DS file.

DS file umożliwia ponadto dostęp do Cloud Stadion, usługi o której szerzej napiszę w kolejnych częściach recenzji, a teraz ją tylko w skrócie opiszę.
Cloud Station działa na stacji Disk Station i to usługa sieciowa (w ramach sieci lokalnej) na kształt dropboxa: tzn. umożliwia synchronizowanie plików w czasie rzeczywistym pomiędzy wieloma komputerami, tabletami i smartfonami.
W praktyce: wchodzimy do DS file i Cloud Station, dodajemy plik i wybieramy aparat. Robimy zdjęcie i jest ono wysyłane od razu na Disk Station oraz wszystkie inne urządzenia, które do Cloud Station są podpięte.
Zaraz ktoś powie: jest przecież Strumień zdjęć w iOS. Tak, to prawda – ale chodziło mi tylko o opisanie zasady działania Cloud Station na konkretnym przykładzie, a po drugie Strumień Zdjęć wymaga przesyłania danych na serwer Apple i jest ograniczony tylko do zdjęć w dodatku wyłącznie z ostatniego miesiąca.
Dlatego Cloud Station zasadą działania zbliżony jest więc nie do Strumienia Zdjęć a do dropboxa.

Niewątpliwie bardzo przydatną aplikacją, z którą będę przyjaźnił się dość często jest DS download.
Na Disk Station zainstalowałem pakiet Download Station czyli menadżer pobierania plików bezpośrednio na NAS’a.
Download Station może pobierać dane nie tylko z linków bezpośrednich (wklejamy po prostu link do pliku), ale jest także klientem sieci BitTorrent, eMule, radzi sobie z plikami NZB, protokołami FTP i zabezpieczonym HTTPS.
Oprócz tego mając konta premium na serwerach typu rapidshare (do wyboru jest ich kilkanaście, a grzebiąc w sieci można znaleźć instrukcje jak dodawać inne) wystarczy podać dane do takiego konta, wskazać linki do ściągnięcia i Download Station dalej się nimi zajmie.

Dlaczego pisałem, że z Download Station zaprzyjaźnię się na dłużej? Otóż jakiś czas temu zrezygnowałem z tradycyjnego internetu po kablu na rzecz sieci mobilnej (a konkretnie Play Online). Korzystając z internetu mobilnego minusem jest tylko limit transferu (mimo, że wysoki to jednak limit i ograniczenie), dlatego niektóre pliki (jak np. większe aplikacje z App Store i ich aktualizacje, oprogramowanie iOS) najlepiej jest ściągać od północy do 9 rano, bowiem w tych godzinach transfer nie jest liczony.

O ile Download Station nie obsłuży mi ściągania aplikacji i ich aktualizacji przez iTunes, o tyle we wszystkich pozostałych przypadkach po prostu wrzucę do niego linki, ustawiam harmonogram pracy na godziny 0-9 i zapominam o sprawie.

I tutaj pomocna będzie aplikacja DS download, która umożliwia dodawanie plików do ściągnięcia, ale także zarządzanie kolejką pobrań. Szkoda, że akurat ta jedna jedyna aplikacja Synology nie jest dostosowana do iPada. Można ją na tablecie wprawdzie uruchomić, ale w małym okienku na środku ekranu.
DS download ma także bardzo przydatną funkcję: wbudowaną przeglądarkę internetową. Nie trzeba więc znać dokładnego adresu do pliku, wyszukujemy to co nas interesuje w przeglądarce i po kliknięciu na link do pobrania pliku DS download automatycznie to wykryje.

 

DS wideo podoba mi się szczególnie na iPadzie (zresztą odkąd mam iPada iPhone służy mi głównie jako telefon i nawigacja samochodowa, a jak mam coś obejrzeć, zagrać, sprawdzić w sieci robię to na iPadzie).

Widok kolekcji filmów przypadł mi do gustu, ale to co mi się spodobało najbardziej to pobieranie przez DS wideo opisu, okładki i statystyk filmu z bazy imdb.com
Nie ma w opcjach wyboru naszej rodzimej bazy filmweb.pl czy filmaster.pl, ale imdb jak najbardziej wystarcza.

Filmy w formatach .mp4 czy .mov są otwierane bezpośrednio w aplikacji DS wideo, natomiast pliki nieobsługiwane natywnie przez iOS (np. zakodowane w DiVX’ie czy XViD’zie) wymagają zewnętrznej aplikacji. W moim przypadku jest to GPlayer.

DS audio to aplikacja analogiczna do DS wideo, tylko do korzystania z naszego zasobu muzyki a nie plików wideo.
Interfejs tej aplikacji na iPadzie jest nawet lepszy od iPoda. Z DS audio korzystam dość rzadko – muzyki przeważnie słucham z lecącego w tle radia, choć i dzięki DS Audio można radia internetowego słuchać.

Z zasobów Disk Station można ponadto korzystać na urządzeniach i aplikacjach wykorzystujących protokół UPnP i standard DLNA. I tak na przykład na wspomnianym wyżej przeze mnie GPlayer’ze możemy odtwarzać bezpośrednio multimedia udostępnione wcześniej na „synku”.

GPlayer (lub dowolna aplikacja obsługująca DLNA/UPnP) błyskawicznie wykrywa Disk Station w sieci. Odtwarzanie multimediów czy też przeglądanie zdjęć odbywa się bez najmniejszych przeszkód.

Aplikacje na iOS to jednak nie wszystko czym możemy zarządzać Disk Station. Jest także oczywiście interfejs webowy czyli dostęp do panelu administracyjnego przez przeglądarkę internetową.

Tutaj od razu plus dla Synology – jest wersja mobilna interfejsu, która świetnie prezentuje się na iPhonie a jeszcze lepiej na iPadzie. Gdyby nie dolny (lub górny na iPadzie) pasek w Safari można by pomyśleć, że to kolejna aplikacja, a nie tylko strona w przeglądarce. Jeśli z jakiegoś powodu wersja mobilna nam nie odpowiada w każdej chwili możemy przełączyć się na klasyczny, desktoptowy interfejs, ale ten z kolei w mobilnym Safari nie jest idealny i wygodniej korzysta się z wersji mobilnej.

Podsumowując tą część recenzji: mając w domu Disk Station firmy Synology i dowolne urządzenie z iOS na pokładzie możemy korzystać z praktycznie wszystkich możliwości tego NAS’a. Poza zasięgiem iPhone’a czy iPada są tylko funkcjonalności dostępne tylko dla komputerów jak choćby Time Machine czy iTunes Serwer, o których między innymi będę pisał w kolejnych odsłonach testu DS112j.

Aplikacje mobilne z serii DS dostępne są nie tylko na iOS, ale także na Androida i tablet Amazon’u Kindle Fire (czyli również Android), ale jako, że nie mam żadnego urządzenia z Androidem pod ręką nie mogę porównać szybkości działania i wygody użytkowania aplikacji DS na tych dwóch platformach.

O ile na maku czy pececie najczęściej korzystam z interfejsu webowego do zarządzania Disk Station, o tyle na iPhonie i iPadzie dedykowane dla tego sprzętu aplikacje rewelacyjnie spełniają swoje zadanie.

Co więcej: dzięki swobodnemu dostępowi do danych z domowego dysku (zarówno po WiFi lokalnym jak i z zewnątrz – więcej o tym napiszę w innej części recenzji), można zapomnieć o synchronizacji jakichkolwiek danych przez iTunes:
Aplikacje – instalujemy i aktualizujemy bezpośrednio przez App Store
Dostęp do zdjęć, muzyki i filmów mamy przez dedykowane aplikacje DS photo+, DS audio, DS video i DS file.

Apple iOS 5 reklamowało jako „PC free”. Z Disk Station to wyrażenie w końcu nabiera prawdziwego sensu.

Kolejna część recenzji Synology DS 112j wkrótce, a w międzyczasie zapraszam do dyskusji na temat tego sprzętu na forum.


< = >