iPhone - rewolucyjny telefon firmy Apple. Nowość: iPhone 6 i iPhone 6 Plus

Test mobilnego N-routera TP-LINK TL-MR3040

25.06.2012 | recenzje, testy

W obecnych czasach bez internetu większość ludzi czuje się jak bez ręki. W dobie mobilnego internetu na szczęście mamy komfort w postaci możliwości korzystania z sieci wszędzie gdzie tylko chcemy (no dobrze: wszędzie gdzie pozwoli na to zasięg sieci komórkowej).

Użytkownicy iPhone’a najczęściej mają w abonamencie pakiety danych, ale co jeśli mamy ten pakiet niewielki lub jest na wykończeniu a tam gdzie się wybieramy nie ma darmowych sieci WiFi?
Na rynku pojawił się niedawno mały, przenośny router z wbudowaną baterią i obsługą modemów USB 3G (gwoli ścisłości: 3G/3.75G wg oznaczeń producenta): TP-LINK TL-MR3040.
Dzięki uprzejmości firmy TP-LINK miałem możliwość testowania tego sprzętu przez ponad 2 tygodnie.

Zacznę od opakowania. Widać pewną dbałość o odczucia klienta przy otwieraniu pudełka.
Po jego otwarciu naszym oczom ukazuje się biały router przykryty twardą folią. Sam router ma błyszczącą powłokę i wraz z folią sprawia bardzo dobre pierwsze wrażenie (nie jest to magia Apple, ale esteci powinni być zadowoleni).

W pudełku znajdziemy: 
– baterię 2000mAh (wszak to router mobilny)
– ładowarkę sieciową z przewodem USB
– krótki kabel, a w zasadzie tasiemka ethernet (RJ-45)
– płytę miniCD na której jest pełna instrukcja do routera (trochę zdziwiła mnie obecność CD, które odchodzą do lamusa)
– skróconą papierową instrukcję

Design routera bardzo przypadł mi do gustu. TP-LINK TL-MR3040 to mały, smukly, seksowny sprzęcik o dużych możliwościach. Wystarczy powiedzieć (lub spojrzeć wyżej na zdjęcie): jest mniejszy (ale też wyższy rzecz jasna) od iPhone’a 4! 😉

Montaż baterii, podłączenie do ładowarki (była zupełnie pusta) i po paru chwilach router migał już radośnie kolorowymi diodkami.
Przy pierwszym użyciu trzeba oczywiście skonfigurować sieć WiFi wedle własnych potrzeb (przede wszystkim zabezpieczyć: router obsługuje m.in.: WPA2).

TL-MR3040 udostępnia sieć po WiFi w standardzie 802.11n z prędkością do 150 Mb/s. Oczywiście jest wsparcie dla starszych wersji standardu 802.11: b i g.

Panel administracyjny jest intuicyjny, wszystkie potrzebne opcje (a jest ich jak na mobilny router, który służyć ma raczej tylko podczas wypadów w teren, bardzo dużo) są dostępne w dwóch-trzech klikach.

Router TP-LINK TL-MR3040  jak wspomniałem wcześniej obsługuje modemy 3G USB. Przed jego zakupem warto sprawdzić listę kompatybilności na stronie producenta.
Jeśli mamy wspierany modem (a testowałem router w połączeniu z modemem Huawei E353s-2 z kartą Play Online w środku) po jego podłączeniu jesteśmy online w ciągu kilkudziesięciu sekund. Przy starcie routera z podłączonym modemem cała procedura trwa 1:20 minuty – całkiem szybko.

Przez te ponad 2 tygodnie miłego korzystania z routera TP-LINK TL-MR3040 nie miałem z nim w zasadzie żadnego większego problemu.
Połączenie z siecią nawiązywał zawsze szybko, tylko przy pierwszym podłączeniu modemu wyraźnie dłużej rozpoznawał modem zanim się podłączył do sieci. Dobrze radził sobie także z równoczesną obsługą większej ilości urządzeń (2xiPhone, 1xiPad, 2xkomputer).

Nie zauważyłem większych opóźnień w działaniu sieci w porównaniu z bezpośrednim podłączeniem modemu 3G do komputera. Pingi były porównywalne (40-60 ms w zależności od pory dnia i obciążenia sieci).

Do routera można podłączyć także zwykły kabel ethernet (RJ-45) dzięki czemu może on być głównym i jedynym routerem w domu (oczywiście podłączony do ładowarki) rozdzielając tradycyjną sieć po WiFi, a nie tylko sprzętem mobilnym przydatnym wyłącznie w terenie.

Tryby pracy
W panelu administracyjnym można ustawić kilka różnych trybów pracy:
– 3G (umożliwiaja podział łącza internetowego od operatorów sieci 3G/3,75G)
– router bezprzewodowy (do rozdzielenia łącza internetowego z klasycznego kabla ethernet)
– punkt dostępowy (do stworzenia sieci bezprzewodowej)
– router WISP
TL-MR3040 ma tylko jedna złącze RJ-45, które w zależności od ustawień może służyć jako port WAN lub LAN.
Port LAN uzyskamy tylko przy ustawieniu źródła internetu na „3G only”. W pozostałych przypadkach złącze RJ-45 działa jako port WAN.

Bateria
Producent deklarował 4-5 godzin pracy z routerem na zasilania bateryjnym. Rzeczywistość potwierdziła te wyniki ale nie w skrajnych przypadkach:
– przy swobodnym korzystaniu z internetu (zwykłe przeglądanie sieci) bateria wytrzymywała od 4 godzin do 4h i 20 minut
– duże obciążenie – bateria wytrzymywała nieco ponad 3 godziny.


Screen tuż po padnięciu baterii. 3 godziny i 18 minut, ściągnięte ponad 2 GB.

O stanie baterii informuje kolor diody na górnej części routera:
– zielony: OK
– pomarańczowy: średnia pojemności
– czerwony: bateria na wyczerpaniu
– czerwony migający: bateria w agonii

Naładowanie baterii do pełna ładowarką sieciową zajmuje nieco ponad 2 godziny.

Na koniec wypada napisać parę słów o tym, co mi w tym routerze nie do końca odpowiada:

– włącznik mógłby być minimalnie bardziej wystający poza obudowę: ciężko go włączyć osobom z małymi paznokciami (ups – nie obgryzamy paznokci 😉
– w panelu administracyjnym nie znalazłem nigdzie informacji o dokładnym, procentowym stanie naładowania baterii.

– port USB mógłby być odwrócony: podłączony router jest do góry nogami, co sprawia, że nie widzę na nim diodki sygnalizującej stan połączenia z siecią (nie wiem czy dotyczy to wszystkich modemów 3G, ale mam dwa i oba przy podłączeniu do routera są odwrotnie niż być powinny)

Chętnie zobaczyłbym także nowe wcielenie tego routera z wbudowanym modemem, czyli wersję MiFi, ale to już nieco inny segment rynku z innymi cenami urządzeń.
Byłoby to znacznie wygodniejsze (wkładamy tylko kartę SIM do routera) a i wizualnie sam router prezentuje się lepiej niż z podłączonym modemem do USB.

Po dwóch tygodniach testowania i pracy z routerem TP-LINK TL-MR3040 mogę go śmiało polecić. Na co dzień używam innego, „stacjonarnego” routera z obsługą modemów 3G. Przy jego zakupie nie brałem w ogóle pod uwagę sprzętu mobilnego, ale gdybym teraz miał wybierać pomiędzy tradycyjnym routerem a mobilnym miałbym twardy orzech do zgryzienia.

W powyższej recenzji nie przytaczałem wszystkich danych technicznych, ani też nie opisywałem funkcja po funkcji wszystkich możliwych opcji dostępnych w panelu administracyjnym. Dla chętnych szczegółowe dane są na stronie producenta.

TL-MR3040 to router mobilny, więc w testach skupiłem się przede wszystkim na podstawowej konfiguracji i korzystaniu z niego z punktu widzenia przeciętnego, okazjonalnego użytkownika.
Z żalem rozstawałem się z tym maleństwem co oznacza ni mniej, ni więcej, że sprzęt pozostawił bardzo dobre wrażenie.

Cena detaliczna routera TP-LINK TL-MR3040 została ustalona na poziomie 189 zł, czyli bardzo przystępna kwota jak na router z wbudowaną baterią.
Dziękuję firmie TP-Link za udostępnienie routera TL-MR3040 do testów.


< = >