iPhone - rewolucyjny telefon firmy Apple. Nowość: iPhone 6 i iPhone 6 Plus

Test trzech etui na iPhone’a 4 od Incase (Slider Case, Protective Cover: 3D & Ping Pong)

30.07.2011 | Akcesoria, recenzje


Rynek futerałów, pokrowców na iPhone’a jest bardzo duży i tak naprawdę trudno jest wybrać ten jeden jedyny. Etui, aby mogło na miano takiego kandydować musi cechować się jednak przede wszystkim idealnym dopasowaniem oraz, w mniejszym już stopniu, niebanalnym wyglądem.

Przez blisko dwa lata używania iPhone’a 3G miałem go „odzianego” w Slidera Case produkcji firmy Incase. Cienkie, wspaniale dopasowane, matowe i lekkie jak piórko etui dobrze mi służyło przez tamte 2 lata (do jesieni ubiegłego roku, kiedy to zmieniłem wysłużonego iPhone’a 3G na „czwórkę”).

Do tej pory, już prawie przez rok, mój iPhone 4 żył sobie pomiędzy dwiema foliami otoczony czarnym bumperem od Apple nie widząc potrzeby zmiany. Pewnego dnia pojawiła się na horyzoncie oferta przetestowania kilku futerałów znanej dobrze jego starszemu bratu firmy Incase, więc nawet się nie zastanawiał i w ten sposób mój iPhone 4 mógł poczuć bliskość trzech różnych futerałów tej amerykańskiej firmy:

  • eleganckiego Monochrome Slider Case’a w kolorze oregano
  • czarnego 3D Protective Cover do zabaw ekstremalnych
  • oraz zabawnego Ping Pong Protective Cover

Na początek wszystkie trzy etui powędrowały do przymierzalni: wszystkie pasowały jak ulał (nie mogło być inaczej), więc czas na dokładniejsze testy i opis.

 

Monochrome Slider Case

Monochrome Slider Case jako jedyny z tej trójki jest dwuczęściowy: znacznie mniejsza dolna część jest zsuwalna aby umożliwić włożenie iPhone’a do stacji dokującej bez ściągania całego futerału. Jako jedyny posiada także dodatkowy gadżet: plastikową, przezroczystą podstawkę w której można postawić do pionu iPhone’a .

Całość spasowana jest idealnie. Po wewnętrznej stronie na pleckach etui przez całą długość jest około centymetrowy pasek miękkiego ii gumowatego tworzywa, które ma lepiej amortyzować wstrząsy i zabezpieczać etui przed przypadkowym zsunięciem się z telefonu.
Nawet bez tego paska nie byłoby to możliwe – Slider Case jest idealnie dopasowany do iPhone’a 4.

Bezproblemowy jest dostęp do wszystkich przycisków i wejść iPhone’a. Na boku jest duży otwór na przycisk ściszania oraz przyciski głośności. Kabel USB bez problemu wchodzi do złącza docka. Slider Case jest niewiarygodnie lekki. Trzymając go samego na dłoni ledwo daje się wyczuć obecność tych kilku gramów. Całkowita grubość Slider Case’a to 12,8 mm i tyle też wynosi grubość iPhone’a 4 w tym etui.

Slider Case dostępny jest w wielu wariantach kolorystycznych, a ten testowany przeze mnie jest w kolorze oregano. Górna część wszystkich Sliderów jest matowa, dolna błyszcząca stąd nazwa Monochrome.

 

3D Protective Cover

Drugie etui, w jakim przyjemność miał przebywać mój iPhone 4 to 3D Protective Cover. Już po wyjęcia z pudełka wyraźnie daje się odczuć, że ten futerał jest przeznaczony dla ludzi bezkompromisowych i potrzebujących ekstremalnych wrażeń, a telefony takich osobników mogą być często narażone na upadki.

3D Protective Cover to jednoczęściowe, silikonowe lub silikono-podobne etui a Incase nie oszczędzało na ilości materiału podczas jego produkcji. Narożne i boczne części tego futerału są dodatkowo wzmocnione, co powinno zamortyzować nawet groźniejsze upadki (od razu powiem, że nie robiłem crash testów swojego iPhone’a 4 aby to sprawdzić)
Zastosowanie takiego materiału zapewnia solidny uchwyt i zapobiega wyśliźnięciu się telefonu z ręki.

Oczywiście 3D Protective Cover umożliwia dostęp do przycisków i wejść.

Power i przyciski głośności znajdują się pod warstwą silikonu, ale daje się nimi normalnie operować.
Grubość iPhone’a 4 w 3D Protective Cover to niespełna 14 mm.

 

Ping Pong Protective Cover

Trzecim i ostatnim futerałem Incase, jaki testowałem jest Ping Pong Protective Cover w kolorze zielonym.

Patrząc na zdjęcia może niektórzy z was domyślają się skąd taka nazwa etui… Tak, macie rację: ten futerał zamienia iPhone’a w paletkę ping-pongową 😉
Zewnętrzna część Ping Pong Protective Cover pokryta jest wystającymi, spłaszczonymi kulkami: identycznie jak na paletkach do tenisa stołowego. Dzięki takiej nawierzchni prawie niemożliwe jest przypadkowe wypadnięcie iPhone’a z reki. Wbrew pozorom trzyma się go wygodnie, do chropowatej powierzchni szybko się przyzwyczaiłem, a przy okazji iPhone 4 zyskał dodatkową funkcję paletki jakiej nie da mu żadna aplikacja 😉

Ping Pong Protective Cover praktycznie nie zwiększa wagi iPhone’a, jest cienki (całkowita grubość iPhone’a 4 w tym etui to ok. 12,5 mm). Silikonowy materiał z jakiego jest wykonany na pewno zabezpiecza telefon przed mniej groźnymi upadkami, ale przypomnę, że do ekstremalnych wyzwań lepiej nadawać się będzie 3D Protective Cover.

 

Czas na ceny:

Monochrome Slider Case z podstawką w zestawie można nabyć w cenie 139 zł (sugerowana cena detaliczna).

3D Protective Cover oraz Ping Pong Protective Cover są nieco tańsze i można je dostać już za 119 zł (sugerowana cena detaliczna).

Każdej z powyższych trzech etui jest przeznaczony dla inne grupy docelowej.
Monochrome Slider Case powinien się spodobać ludziom, którzy cenią minimalizm i prostą formę.

3D Protective Cover widziałbym u ludzi aktywnych lubiących ekstremalną rozrywkę (ze względu na grubość etui i dobrą ochronę przed upadkami (byle nie na wystające kamienie centralnie na ekran).

Ping Pong Protevtive Cover z kolei to miła odmiana, nietypowe podejście przy projektowaniu etui w efekcie zakończone dodaniem funkcji paletki do iPhone’a 4;) Dobra przyczepność, rzucający się w oczy kolor – powinien się spodobać młodszym użytkownikom „czwóreczki”.

Ceny futerałów od Incase może nie są najniższe, ale produkty tej firmy należą do zdecydowanie górnej półki, podobnie zresztą jak sam iPhone 4.

ObrazekW ofercie Incase znajduje się cała gama przeróżnych etui przeznaczonych dla różnych grup odbiorców i różnych gustów: każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Wprawdzie na iPhonie 4 etui firmy Incase testowałem tylko kilka dni, ale na poprzednim iPhonie 3G używałem Slidera od Incase’a prawie 2 lata i mogę śmiało polecić produkty tego producenta.

Znaleźć je można w sklepach z akcesoriami Apple, w wybranych sklepach z gadżetami oraz oczywiście w punktach sprzedaży resellerów Apple. Ponadto produkty Incase można znaleźć w wielu sklepach typu fashion & lifestyle.

Produkty firmy Incase są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych w tej kategorii na świecie. Znane przede wszystkim z niepowtarzalnych projektów, które tworzone są z udziałem wielu artystów, sportowców i autorytetów z wielu dziedzin naszego życia.

Minimalizm, doskonały projekt, funkcyjność, niedoścignione wykonanie i praktyczne zastosowanie – to wszystko czyni markę Incase liderem w branży obudów i zabezpieczeń technologii dla wszystkich produktów marki Apple. Można powiedzieć, że akcesoria firmy Incase to druga, idealnie dopasowana skóra do urządzeń z nadgryzionym jabłuszkiem na obudowie.

Zapraszam na stronę www.goincase.com choćby na obejrzenie tego, co Incase proponuje użytkownikom sprzętów firmy Apple (Incase tworzy akcesoria oczywiście nie tylko na iPhone’a ale także na inne urządzenia) oraz na fanowską stronę Incase Poland na facebooku

 


< = >